Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Rozmowy z katem - streszczenie

katolicką. Jego ojciec - Konrad - był dowódcą policji księstwa Lippe-Detmold.
Państwo Stroop mieszkali w niedużym miasteczku Detmold, będącym stolicą księstwa. Miasto to było zadbane i czyste, a górował nad nim zamek należący do książąt Lippe. W mieście mieszkało sporo ludzi wykształconych, dobrze też rozwijała się rozrywka kulturalna.
Dzieciństwo Stroopa było pogodne. Domem rządziła matka. Rodzice byli tradycjonalistami.  Matka często wyglądała przez okno, opierając się na poduszce. Kiedyś mały Józef zabrał jej tę poduszkę, by na niej pozjeżdżać oszczędzając w ten sposób spodnie. Za pomysł ten został srogo skarcony przez matkę, co zapadło mu w pamięci do końca życia.

Stroop nie był zdolnym uczniem, lecz matka chciała na siłę widzieć w nim utalentowane dziecko. Był jednak systematyczny i dokładny. Nie potrafił sprzeciwiać się woli nauczycieli, którym zawsze był oddany. Zdarzało się, że donosił ze strachu na kolegów.

Stroopowi imponowała tężyzna fizyczna, toteż z zapamiętaniem oddawał się wszelkim ćwiczeniom fizycznym. Za swoją postawę często był chwalony przez nauczycieli. Symbolami księstwa Lippe był Las Teutoburski, Hetman der Cherusker oraz róża. Mieszkańcy księstwa najbardziej zaś cenili sobie miecz, ponieważ bliskie im były idee wojskowości.

3. Pod sztandarem kajzera

W początkach XX wieku w armii kajzera wydzielono dwie jednostki całkowicie złożone z mieszkańców księstwa Lippen: był to pułk 55 oraz 265 rezerwowy Infanterie-Regiment. Brały one udział w I wojnie światowej.

Mając 19 lat Stroop zaciągnął się na ochotnika do 55. pułku piechoty i walczył na froncie zachodnim.  Trafił do Francji. Zapamiętał ją w negatywny sposób. Francuzów uważał za zgniłków i meteków (pogardliwe określenie na osiadłych cudzoziemców), we Francuzkach widział zaś jedynie prostytutki. Został ranny