Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Rozmowy z katem - streszczenie

i dostał się do szpitala. Rana nie była poważna, jednak dzięki staraniom matki Stroop otrzymał urlop ozdrowieńczy.  

Po ośmiu miesiącach leczenia został przeniesiony na front wschodni.  W tym czasie przebywał w Polsce oraz na Białorusi, Litwie, Polesiu i w Galicji. Jesienią 1915 roku awansował do stopnia Unteroffizera, a zimą tegoż roku otrzymał Żelazny Krzyż II klasy.

W końcu trafił do Brzeżan, gdzie stacjonował wraz ze swymi żołnierzami. Nieźle mu się powodziło. Jedzenia było pod dostatkiem. Wymagania przełożonych nie były zbyt wygórowane.

W Brzezanach poznał Lonę. Dziewczyna mieszkała nieopodal jego kwatery. Zaczęli chodzić ze sobą. Gdy Stroop opuścił Brzezany, zaczęli prowadzić korespondencję. Chciał się z nią ożenić, lecz przyjaciele i rodzina odradzili mu małżeństwo ze względu na różnice kulturowe. Choć Stoop uważał ją za miłość swego życia, to nie żałował, że nie poślubił Lony, twierdząc że małżeństwo z kimś „niższej sfery” byłoby  nie na miejscu. Nie mógłby wstąpić do SS mając za żonę kobietę, która nie jest aryjką. Jego dzieci zaś byłyby mieszańcami.

Stacjonując w Rumunii Stroop zaczął się interesować rumuńskimi kobietami. Były brudne i dzikie, ale miały piękne piersi. Z jedną z nich spędził dwie godziny, podczas których stał się „pełnoprawnym mężczyzną”. W 1916 roku otrzymał kolejne odznaczenie wojskowe – Lippische Verdienstkreutz. W 1918 roku trafił na Węgry. Węgrów nie nienawidził, jednak często krytykował ich za ich działania.

Wzorem do naśladowania był dla Stroopa feldmarszałek August von Mackensen. Cenił go za talenty wojskowe oraz żelazną rękę, którą panował nad żołnierzami stacjonującymi na Węgrzech. Do ojczyzny powrócił przed Świętami Bożego Narodzenia 1918 roku, dosłużywszy się rangi Vizefeldwebla. Społeczeństwo Detmold przyjęło go „opiekuńczo i bez